„Umierasz i cię nie ma”
„Umierasz i cię nie ma” Mariusz Ziomecki
Tytuł: „Umierasz i cię nie ma”
Autor: Mariusz Ziomecki
Liczba stron: 494
Wydawnictwo: Akurat
Cykl: Elementy zbrodni (tom 1)
Ocena: ★★
Opis: Para
wypalonych gliniarzy – ona policyjna psycholog, on najskuteczniejszy
śledczy w wydziale zabójstw Komendy Stołecznej Policji –
przechodzi w stan spoczynku. Inkasują odprawy, sprzedają mieszkanie
i już jako cywile zaczynają stawiać niewielki pensjonat na
malowniczej skarpie nad samym Zalewem Zegrzyńskim. Po latach
niszczącej psychicznie pracy, która regularnie stawia policjantów
w obliczu aktów ludzkiego bestialstwa, mają nadzieję zbudować
prywatny raj. Jednak pieniądze się kończą szybciej niż budowa,
na dodatek w okolicy zaczyna się koszmar... Burmistrz miasteczka i
dwie młode kobiety z organizacji ekologicznej padają ofiarą
tajemniczego zabójcy – lub prawdopodobniej zabójców. Komu mogło
zależeć na ich usunięciu? Dlaczego mordercy byli aż tak brutalni?
Młodzi policyjni emeryci wbrew swojej woli zostają wplątani w
wielowątkowe śledztwo, w trakcie którego okazuje się, że okrutne
potrójne morderstwo to zaledwie wierzchołek góry lodowej i że
wrogowie, których zdążyli sobie narobić podczas pracy w policji,
mają dobrą pamięć i bardzo długie ręce..
Historia
w tej książce jest bardzo pokręcona. Dużym plusem tutaj jest to,
że opisywane przestępstwa nie były wyolbrzymione. Ukazywane
zdarzenia są bardzo realistyczne, które mogły naprawdę się
wydarzyć. W naszych czasach niestety wiele słyszy się o różnych
zbrodniach, które są nagłaśniane w mediach. Dzięki temu
odbieramy historię racjonalnie.
W
lekturze poznajemy losy dwóch emerytowanych pracowników policji.
Zmęczeni psychicznie chcą zacząć prowadzić spokojne małżeństwo.
Zaczynają realizować swoje marzenie – pensjonat. Jednak nie
wszystko jest tak kolorowe jak im się wydawało. Wybudowanie
hoteliku wiążę się z większą kwotą niż przewidywali. W pogoni
za szybkim pieniądzem główny bohater podejmuje się zlecenia,
które wplątuje go w sprawę brutalnego morderstwa. Nie wszystko
idzie tak łatwo, a pieniędzy na dokończenie inwestycji nadal
brakuje. Okazuje się, że potrójne morderstwo jest tylko częścią
układanki.
Książka
jest pierwszą częścią serii, ale nie spodobała mi się aż na
tyle, abym sięgnęła po kolejne części. Momentami książka była
naprawdę ciekawa, ale męczyłam się czytając ją. Odniosłam wrażenie, że w książce wszystko było zagmatwane. Wprowadzenie ładu i porządku na pewno wyszło by na plus. Pan Mariusz połączył sensację z obyczajówką, co nie do końca wyszło, a nawet przeszkadzało. Szkoda, bo liczyłam na o wiele więcej.
Historia
w tej książce jest bardzo pokręcona. Dużym plusem tutaj jest to,
że opisywane przestępstwa nie były wyolbrzymione. Ukazywane
zdarzenia są bardzo realistyczne, które mogły naprawdę się
wydarzyć. W naszych czasach niestety wiele słyszy się o różnych
zbrodniach, które są nagłaśniane w mediach. Dzięki temu
odbieramy historię racjonalnie.
W
lekturze poznajemy losy dwóch emerytowanych pracowników policji.
Zmęczeni psychicznie chcą zacząć prowadzić spokojne małżeństwo.
Zaczynają realizować swoje marzenie – pensjonat. Jednak nie
wszystko jest tak kolorowe jak im się wydawało. Wybudowanie
hoteliku wiążę się z większą kwotą niż przewidywali. W pogoni
za szybkim pieniądzem główny bohater podejmuje się zlecenia,
które wplątuje go w sprawę brutalnego morderstwa. Nie wszystko
idzie tak łatwo, a pieniędzy na dokończenie inwestycji nadal
brakuje. Okazuje się, że potrójne morderstwo jest tylko częścią
układanki.
Książka
jest pierwszą częścią serii, ale nie spodobała mi się aż na
tyle, abym sięgnęła po kolejne części. Momentami książka była
naprawdę ciekawa, ale męczyłam się czytając ją. Odniosłam wrażenie, że w książce wszystko było zagmatwane. Wprowadzenie ładu i porządku na pewno wyszło by na plus. Pan Mariusz połączył sensację z obyczajówką, co nie do końca wyszło, a nawet przeszkadzało. Szkoda, bo liczyłam na o wiele więcej.









